ToTu – czyli to tu właśnie zaglądaj od NOWEGO 2010 ROKU, gdy chcesz się dowiedzieć czegoś o projekcie. Wprawdzie dopiero „przeprowadzka” trwa (tworzymy stronkę od nowa), ale gdy zajrzysz tu za miesiąc, dwa to ho..ho… „umeblujemy”! Wprawdzie słowa te pisze koordynator projektu , czyli kategoria „D” – dorosły, ale kategoria „M” będzie ją redagować!!! Zatem zmiany od Nowego 2010 roku.
-ejje-
PS … z ostatnich nowin: artykuł w „Kurierze Gołdapskim” nr 355 (30.12.2009) pt. „Mafia strzela z kamery!” jutro 7.o1.2010 kończymy nagranie grudniowej kroniki.
Kategoria „M” wzięła się do roboty .Od teraz ja – czyli Smerfetka będę prowadzić tę stronę .Co do członków M.A.F.I.I. to skończyliśmy już z kronikami , zabieramy się za filmy. Każda grupa ma za zadanie stworzyć własny, krótki film, o dowolnej tematyce .Niedługo pojawi się krótka relacja z warsztatów aktorskich .
-smerfetka-
Projekt M.A.F.I.A. zasłużył na mały odpoczynek
Kręcą wszystkie ważne wydarzenia, ze sfilmowanego materiału tworzą kroniki oraz filmy specjalne, godzinami montują, nagrywają komentarz, publikują online. To właśnie gołdapska grupa pod nazwą M.A.F.I.A., która 16 stycznia mogła poczuć chwilkę relaksu i spotkać się w innych, niż biurowych i plenerowych, warunkach.Tydzień przed rozpoczęciem ferii, uczestnicy projektu Młodzieżowej Agencji Filmów Informacyjno-Artystycznych spotkali się w sobotni poranek w budynku pokoszarowym, gdzie czekały na nich warsztaty reklasacyjne, zorganizowane dzięki koordynator całego projektu, Ewie Jurkiewicz.Prowadzący zapewnili grupie różnego rodzaju instrumenty, muzykę oraz relaks, który zapewnił masaż. Kilka godzin później część Mafiozów spotkała się w gołdapskiej Kotłowni DK, gdzie odbyłsię zorganizowany specjalnie dla nich koncert
Aktorem być – czyli warsztaty z Piotrem Witaszczykiem
Projekt M.A.F.I.A. to nie tylko warsztaty i spotkania z koordynatorami, ale także z różnymi osobami spoza naszego pięknego miasta. Młodzieżowa Agencja Filmów Informacyjno – Artystycznych wzięła udział w drugiej części warsztatów aktorskich, które poprowadził znany z Ełku Piotr Witaszczyk, pracujący na co dzień w teatrze w Ełckim Centrum Kultury. To właśnie z rąk Piotra Witaszczyka „wypłynęły” różnego rodzaju sztuki, na których gościły gołdapskie wycieczki. „Topicha”, „Moje Włosy” oraz wiele innych (ostatnio „Musicale, musicale”- część naszych była na tym widowisku – suuuuper sprawa!!!), to między innymi jego sprawka. Teraz przyjechał do nas dać namiastkę pracy aktora w teatrze. Cykl warsztatów aktorskich przygotowuje osoby znajdujące się w grupie aktorskiej projektu. Do tej pory niepokorna nazwa kojarzona była wyłącznie z kronikami filmowymi. Jednak ta część projektu już minęła (choć uwiecznianie filmowe wydarzeń gołdapskich będzie kontynuowane). Po Gołdapskich Kronikach Filmowych przyjdzie czas na tworzenie filmów, zarówno dokumentalnych, jak i fabularnych. Właśnie z tego względu grupa aktorska bierze udział w warsztatach przygotowujących do odegrania późniejszych ról.
Pierwsze spotkanie z Piotrem Witaszczykiem miało miejsce pod koniec kwietnia. Podczas drugiej wizyty działo się bardzo wiele. Uczestnicy uczyli się ukazywać emocje gestykulacją ciała, z zakrytą twarzą. Następnie wcielili się w role aktorów odgrywając mową emocje zawarte w kawałkach sztuk Witaszczyka. Nie zabrakło śmiechu podczas czytania wiersza-połamańca językowego. Ćwiczono także umiejętność udawania różnych reakcji na pustej butelce (lepkiej po spożyciu napoju). W końcu jak powiedział mentor „Dobry aktor musi umieć oszukiwać, by widz dał się nabrać, że grana przez niego rola jest autentyczna”. Kolejne spotkanie już w czerwcu. Wtedy młodzież z projektu M.A.F.I.A. pozna kolejne aktorskie sztuczki i warsztat od wewnątrz. Także w czerwcu będziemy mieli okazję widzieć końcowy efekt tych działań i umiejętności reżyserskich naszego nowego trenera, gdyż Stowarzyszenie Kulturalno-Ekologiczno-Turystyczne „Alternatywa” zaprasza nas na sztukę „Scenariusz dla 3 aktorów” w gołdapskim DK, ale z ełckimi młodymi aktorami. Hmm… aktorem być.
LETNIE WARSZTATY ARTYSTYCZNE W ZIELONOWIEA CELE PROJEKTU M.A.F.I.I – relacje uczestnika
Sierpniowy biwak w Zielonowie –jak nazwaliśmy programowe warsztaty projektowe – był dla mnie znaczącym wydarzeniem. Ten tydzień wyrwany z wakacyjnego życia okazał się czasem spędzonym miło i pożytecznie. Złożyły się na to zarówno zajęcia, których się podjąłem, jak i otaczający mnie ludzie.
Wspomnę w tym miejscu, iż rozpoczynając moją przygodę z M.A.F.I.Ą liczyłem na bliższe poznanie tajników warsztatu filmowego. Oczekiwanie to zostało w stu procentach spełnione. Miałem okazję wypełniać rolę operatora na planie filmowym, co poza świetną zabawą było także pouczającym doświadczeniem. Nie ominęła mnie okazja montażu już nagranych materiałów. Wiem dziś, w czym tkwi różnica w tworzeniu dokumentu i na planie fabuły.
Warsztaty aktorskie w których brałem udział zaprezentowały mi na czym polega przełamywanie barier i jak tego dokonać. Temat przełamywania barier niewątpliwie łączy się także z autopromocją, którą mogli się popisać (w każdym znaczeniu tego słowa) wszyscy uczestnicy projektu, umożliwionego przez darczyńców:
Innym ważnym celem M.A.F.I.I jest planowanie, ale osiągnięcie go w pełni to dla części osób nie lada wyzwanie. Ja się nie zawahałem stawić czoła i moja organizacja pracy jest na dobrej drodze. Planowanie nie jest takie straszne, tylko trzeba mierzyć siły na zamiary. Mierzyłem nawet kroki robią filmowy wywiad z mieszkańcami Zielonowa, małej uroczej miejscowości leżącej niedaleko słynnego Olsztynka. Wspólne udoskonalanie scenariuszy filmów, organizowanie pracy, a zwłaszcza praca na planie były sprawdzianem tej umiejętności – nie wszyscy zdali z tego egzamin na 5, ja – właśnie… samoocena jeszcze też wymaga szlifu. Ale z pewnością jest coraz bliżej osiągnięcia wszystkiego, coraz bliżej końcowej Galii kończącej nasz projekt.
Nie tylko ja, ale i inni uczestnicy wyrażali pozytywne opinie o biwaku i warsztatach. Uważam, że dużo z tego wynieśliśmy – oczywiście nie w kieszeniach, lecz w naszych wnętrzach.
Filip Woźniak



